Alexander Payne – autor (nie)zwykłego życia


Dzieło filmowe składa się z szeregu czynników,  które wyróżniają go od pozostałych. Są to między innymi: fabuła, koncepcja stylistyczna i indywidualność reżysera. Film jest również swego rodzaju aktem komunikacji i porozumienia na linii autor – widz. Już teorie klasyczne wskazywały, że spojrzenie na rzeczywistość okiem kamery, zawężenie jej do określonych ram, nadanie odpowiedniej perspektywy, kąta widzenia, a wreszcie montowanie – jest wyborem, a więc aktem o charakterze twórczym, w którym element osobisty i indywidualny odgrywa znaczenie większą rolę niż techniczna możliwość kopiowania[1]  – pisze w swojej książce Alicja Helman. Dziś miano  autora kina przypisuje się temu, kto ma swój własny oryginalny styl. Często też nie ogranicza się on do jednego środka wyrazu, takiego jak na przykład reżyseria – pisze także scenariusze, bierze udział w montażu, jest producentem czy odpowiedzialnym za ścieżkę dźwiękową. Jego dzieła są charakterystyczne, posiadają elementy, które wyróżniają je spośród innych obrazów.

Twórcą takim niezaprzeczalnie jest Alexander Payne – amerykański reżyser, dwukrotny zdobywca nagrody Akademii Filmowej. Na świat przyszedł w 1961 roku w Omaha, w stanie Nebraska, gdzie również dorastał. Jego rodzinne korzenie sięgają aż do odległej Grecji, skąd jego dziadek, Nicholas Papadopoulos przybył do Stanów Zjednoczonych. Sztuką filmową zainteresował się już jako młody chłopiec – w wieku sześciu lat otrzymał w prezencie od ojca swoją pierwszą kamerę. Jego rodzice, Peggy – wykładowczyni w college’u i George – właściciel restauracji, pragnęli aby syn został prawnikiem bądź lekarzem. On wybrał jednak zupełnie inną drogę. Ukończył historię i literaturę hiszpańską na Uniwersytecie Stanforda, następnie zdobył tytuł Master of Fine Arts w programie filmowym na UCLA. Jego 60-minutowy film dyplomowy The Passion of Martin otrzymał dobre recenzje wśród ludzi z branży i pokazywany był na wielu festiwalach, w tym Sundance. Dało to możliwość poczatkującemu twórcy podpisania kontraktu z wytwórnią Miramax Films i rozpoczęcie autorskiej przygody z X muzą.


W ciągu przeszło osiemnastu lat kariery Alexander Payne stopniowo dał się poznać jako ekspert w odzwierciedlaniu na szklanym ekranie małomiasteczkowej Ameryki, tworząc nieprawdopodobne dramaty z komediowym zacięciem. Jest jednym z tych artystów, którzy swoje osobiste zainteresowania przenoszą na taśmę filmową i dzielą się nimi ze światem. Przede wszystkim Alexander Payne wypracował sobie swój własny charakterystyczny styl, któremu od lat jest wierny. Nie ogranicza się on do jednego środka wyrazu, jakim jest reżyseria – pisze także scenariusze i  jest producentem. Od lat współpracuje z kilkoma ludźmi, którzy pomagają mu stworzyć jego filmowy świat. Kevin Tent czuwał nad montażem wszystkich dzieł Payne’a, Jane Ann Stewart zajmowała się scenografią (oprócz Nebraski), Jim Taylor był współautorem czterech scenariuszy –Złe i gorsze, Wybory, Schmidt, Bezdroża – a w planach mają kolejne. Sam reżyser również pisze, szczególnie interesując się adaptacjami powieściowymi. Ma ich w swojej obejmującej dwanaście tytułów filmografii (7 pełnometrażowych, 3 nowele, 2 krótkometrażowe) cztery, które przyniosły mu największy rozgłos i uznanie. Wyjątkiem jest Nebraska, do której skrypt napisał Bob Nelson, ale śmiało można stwierdzić, że historia mogłaby równie dobrze wyjść spod pióra Payne’a.

Inspiracje wprost z życia to stały element w twórczości autorów kina. Nie inaczej rzecz ma się z amerykańskim reżyserem. Za przykład niech posłuży ogólnoświatowy debiut Złe i gorsze (1996), który jest komediową wariacją na dość kontrowersyjny temat, jakim  jest aborcja. Pierwowzorem głównej bohaterki Ruth, jest kobieta, którą niegdyś spotkał Payne. Było to młoda Indianka, uzależniona od wdychania farby w spray’u, będąca w ciąży z siódmym dzieckiem. W jednym z zagranicznych wywiadów czytamy: Inspirację czerpię z wielu filmów, które miałem okazję zobaczyć i mnie poruszyły. Niezależnie od gatunku, odnajduję w nich ciekawe ludzkie postawy. W książkach również poszukuję postaci, które są bliskie mojemu sposobowi postrzegania świata[2]. Jednym z największych natchnień artystycznych poczynań reżysera jest niezaprzeczalnie jego rodzinny stan Nebraska. Czterokrotnie wybrał ją na miejsce swoich filmowych zdjęć (Złe i gorsze, Wybory, Schmidt, Nebraska). Jak sam wielokrotnie powtarzał, lubi to robić, ponieważ z jednej strony filmuje to, co dobrze zna i kocha, a z drugiej odkrywa nowe oblicza Nebraski. Cieszy go także fakt, że nikt inny nie robi w tym miejscu obrazów. W swoich dziełach udało mu się wydobyć specyficzny rytm życia tej części Stanów Zjednoczonych i jej mieszkańców. Tworzy charakterystyczny portret małych, prowincjonalnych miasteczek. Codzienność płynie wolnym tempem według utartego od lat schematu. Widzimy panoramę rozległych, pustych dróg czy pól uprawnych. Spokojne, nudne ulice, na których od lat nic spektakularnego się nie wydarzyło. Odnosimy wrażenie, że są to miejsca wyjęte bardziej z prawdziwego życia, niż z filmowych wyobrażeń. Nadaje to obrazom autentyczności i świeżego spojrzenia na życie z dala od wielkich, amerykańskich metropolii. 


Scenariusze do filmów Alexandra Payne’a dyktują niespieszne, spokojne tempo – bardzo często w ramach kina drogi, które szczególnie upodobał sobie twórca. Pokazuje on, że podróż nie musi być szalona i spektakularna, a przyczynkiem jej mogą stać się najbardziej powszechne powody. Wędrówka daje przede wszystkim możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ostatni film reżysera, Nebraska opowiada historię zdziecinniałego, mającego problem z alkoholem staruszka Woody’ego Granta, który mieszka w małej mieścinie, w stanie Montana. Otrzymuje on jedną z tych ulotek-śmieci informującą o wygraniu miliona dolarów, więc decyduje się wyruszyć 900 mil do Lincoln w stanie Nebraska, aby odebrać wygraną. Z pomocą przychodzi mu jeden z synów, który dostrzega w tej podróży szansę na odbudowanie utraconych niegdyś między nim a ojcem więzi. Wyprawa dwóch mężczyzn po amerykańskim środkowym zachodzie stanie się rdzeniem tego filmu. I nie tylko tego. Motyw drogi odnajdziemy jeszcze w obrazach: Schmidt i Bezdroża. W pierwszym, zgorzkniały emeryt, po śmierci żony wyrusza w podróż, aby odwiedzić córkę. Drugi, to historia dawnego gwiazdora opery mydlanej i niespełnionego pisarza. Wszystkie te postacie upatrują w swojej wędrówce możliwość zmian i wydostania się z marazmu codzienności.



To bohaterowie  są przyczynkiem do ukazania prowincji, rodzinnych stron autora czy decyzji o  podróży przez kraj. Alexander Payne stworzył pewien charakterystyczny dla swojej twórczości typ bohatera zamknięty między sympatyzowaniem a naśmiewaniem się z niego. Człowiek, bo to on jest w centrum zainteresowań twórcy, to postać przegrana. Nauczyciel-nieudacznik, ojciec-nieudacznik, mąż-nieudacznik, pisarz-nieudacznik… Można by wymieniać dalej, ale już teraz rysuje się nam pewien specyficzny portret. Głównymi bohaterami są mężczyźni w średnim wieku (bądź starsi), którzy próbują znaleźć odpowiedź na pytanie, co w ich życiu poszło nie tak. Warren Schmidt musi pogodzić się z faktem, że jego zmarła żona potajemnie kochała innego mężczyznę, a córka nie jest chętna, by spędzić z nim więcej czasu. Miles (Bezdroża) nadal wierzy, że była żona będzie chciała ponownie z nim być oraz że odniesie on pisarski sukces. W Spadkobiercach, Matt King mierzy się ze świadomością, że nie był dobrym mężem i ojcem. W Nebrasce natomiast Woody Grant poszukuje sensu w swoim życiu. Prześledźmy jeszcze dokładniej typy postaci jak i same historie na przykładzie pełnometrażowych dzieł.

Pierwszą adaptacją książki, którą Alexander Payne wziął na warsztat były Wybory (1999) autorstwa Toma Perrotta. Mamy tutaj do czynienia z historią dla nastolatek, ale ubraną w czarną satyrę z polityką w tle. Jim McAllister to lubiany i szanowany prowincjonalny nauczyciel, który nie końca jest szczęśliwy w swoim życiu osobistym i zawodowym. Postanawia zgłosić popularnego ucznia w wyborach do samorządu uczniowskiego, co nie podoba się Tracy Flick, która ma zamiar je wygrać. Robi wszystko, aby tego dokonać, szczególnie kosztem McAllistera. Nie spodziewajcie się jednak jednostronnego spojrzenia – nie jest to tylko obraz o bezwzględnej uczennicy, ale także o niedoskonałym nauczycielu.  Payne nie ocenia. Potrafi wydobyć zarówno dobre i złe momenty u każdej ze stron. Przede wszystkim jednak jest to opowieść o tytułowych wyborach, których każdy z nas musi dokonywać. Wpływają one często na całe nasze życie.

W kolejnym obrazie młody, niespełniony nauczyciel zamienia się w starego, zgorzkniałego emeryta Warrena Schmidta (About Schmidt (2002)) . Był on przekonany, że w życiu czeka go rola wielkiego człowieka. Człowieka sukcesu z własną firmą i wymarzoną rodziną. Prawdziwy scenariusz okazał się zgoła inny. Lata ciężkiej pracy nie były trampoliną do wielkich awansów, a żona po czterdziestu latach małżeństwa wzbudza w nim jedynie poirytowanie. Córka zaś chce wyjść za niezbyt błyskotliwego sprzedawcę materacy. Życiowe zawirowania i śmierć małżonki zmuszą Warrena do zmian – wyruszy w podróż, która będzie szansą na odnalezienie siebie i dawno utraconego sensu istnienia. Jest to historia o pogodzeniu się z przeszłością i stawieniu czoła temu, co ma nadejść. Dyskretna analiza ludzkiej natury – naszych rozterek i lęków, jakie niesie za sobą starość. Wszystko to ubrane w słodko-gorzką narrację, która pokazuje, że tylko my sami mamy wpływ na nasze życie, niezależnie od wieku.



Bezdroża (2004) kontynuują poetykę poprzednich obrazów, podróżując z Omaha w Nebrasce tym razem do Kalifornii. Miles to niespełniony pisarz, rozwodnik zabiera swojego starego przyjaciela Jacka (przeciętnego, nie odnoszącego sukcesów aktora) na wyprawę po malowniczych winnicach w Santa Ynez. Dzieli ich wiele. Prócz przyjaźni obu łączą jedynie niespełnione ambicje i uciekająca młodość. Podróż ma być ich chwilowym oderwaniem się od codzienności, zapomnieniem o wszystkim, co zostawili za sobą. Widzimy zwykłych ludzi, ograniczonych przez własne słabości i osobiste porażki. Jednak mają oni szanse – nie na baśniowy happy end, ale na ruszenie naprzód ze swoim życiem.

Film Spadkobiercy (2011) geograficznie brnie dalej na zachód – na Hawaje. Tym razem to historia Matta – zapracowanego prawnika w średnim wieku, spadkobiercy dziewiczych, hawajskich terenów. Kiedy jego żona Elizabeth ulega poważnemu wypadkowi, zmuszony będzie poświęcić swój czas dorastającym córkom. W międzyczasie dowiaduje się od jednej z nich, że jego żona go zdradzała. Matt będzie musiał pożegnać się ze wszystkim, co dotąd znał i brał za pewnik. Czekają go trudne wybory i pożegnania. Wszystko to opiera się na wizualnym zderzeniu rozterek bohaterów z niezaprzeczalnie pięknym krajobrazem Hawajów.

Obrazem zamykającym dotychczasową filmografię reżysera jest Nebraska (2013). Historia Woody’ego Granta, którego młodość pożegnała już bardzo dawno temu. Zdziecinniały, mający problem z alkoholem staruszek postanawia wyruszyć 900 mil do stanu Nebraska, aby odebrać otrzymaną rzekomo nagrodę. Nie odnajdziemy tutaj zawrotnej prędkości i szalonych wrażeń, ale drogę człowieka, który pragnie na nowo w coś uwierzyć.

Wszystkich tych bohaterów łączy przede wszystko to, że są zwykłymi ludźmi, których nie omijają problemy, rozterki czy życiowe tragedie. Każdy z nich jest na rozstaju życiowych dróg i staje przed koniecznością  dokonania trudnych wyborów. Uciekają oni od marazmu codzienności, by ponownie odnaleźć zagubiony sens. Ich historie ubrane są w tragikomiczne zdarzenia  i dialogi, które nadają specyficznego smaku.



U Alexandra Payne’a kontrastem do męskich bohaterów są drugoplanowe (oprócz filmu Złe i gorsze) postacie kobiece. Silne, często dominujące, podejmujące decyzje. W pierwszych dwóch filmach Złe i gorszy oraz Wybory mamy do czynienia raczej z oryginalnymi anty-bohaterkami, które mimo wszystko potrafią budzić momentami sympatie. Ruth to życiowa nieudaczniczka. Uzależniona od narkotycznego spray’u jest w ciąży z piątym dzieckiem. Chce dokonać aborcji. Tracy natomiast to żądna sukcesu licealistka. Maya w Bezdrożach będzie jak świeże powietrze w życiu Mylesa, a Elizabeth w Spadkobiercach mimo, że w śpiączce, będzie przyczynkiem do wielu zmian. W Nebrasce, Kate kradnie sceny, w których się pojawia.  Z pozoru to komicznie złośliwa starsza pani, którą kiedy poznamy bliżej, ujrzymy kochającą matkę i żonę. Mimo wszystko rozumie Woody’ego i na swój specyficzny sposób go wspiera.


Alexander Payne to autor kina, który w swoich filmach łączy kilka charakterystycznych motywów: samotność, odkupienie win, nowy start, a przede wszystkim podróż – zarówno tą dosłowną jak i metaforyczną. Wszyscy mężczyźni w uniwersum reżysera to postacie, które nie mogą odnaleźć swojego miejsca w świecie, który nie okazał się dla nich zbyt łaskawy. Udręczeni starają się odnaleźć resztki normalności. Payne sprawia, że filmy o nich są mieszkanką śmiechu, łez i wzruszeń i to wszystko dalekie jest od hollywoodzkiego patosu. Używa wielokierunkowej satyry do snucia opowieści na ważne tematy. Ubiera w komediowe szaty poważne ludzkie dramaty z ogromną delikatnością i precyzją. W swoich historiach wyczulony jest na pokoleniowe i obyczajowe niepokoje, które potrafi przedstawić w niebanalny sposób. Jest przede wszystkim wielkim  miłośnikiem X muzy, z której czerpie inspiracje i świadomie ją wykorzystuje.





[1] Helman A., Rola muzyki w filmie, Warszawa, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1964, s. 23.
[2] The Washington Post, www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A39105-2004Sep21.html, 22.02.2004,  [dostęp: 12.02.2015]